Gildia Graczy18+
Pytania i odpowiedzi

„Wszystko, o co nikt nie pyta na głos”

Zebrałem tu pytania, które nowe osoby zadają organizatorowi zwykle przy drzwiach, półgłosem. Odpowiedzi są krótkie, a jeśli czegoś brakuje, dopisujemy je po każdym sezonie.

Na początek

Pytania przy drzwiach

Ile osób siedzi zwykle przy jednym stole?

Od dwóch do sześciu, zależnie od gry. Strategie planszowe najlepiej działają na czworo, kampanie fabularne na czworo lub pięcioro plus mistrz gry, a wieczory komputerowe na trzech przy ekranie i dwóch na kanapie. Większe grupy dzielimy na kilka stołów. Gdy przychodzi dziesięć nowych osób naraz, zwołujemy dodatkowego prowadzącego.

Czy mogę przyjść ze znajomym, który nie gra?

Oczywiście, o ile jest pełnoletni. Znajomy dostaje własną kartę gildyjną, wypija herbatę i patrzy, ile chce. Najczęściej po pół godziny sam prosi o kostki, bo nikt nie zmusza go do niczego, co mogłoby go onieśmielić. Znajomi nie zbierają jednak pieczątek, dopóki sami o to nie poproszą.

Co zabrać na pierwszy wieczór?

Siebie, dokument tożsamości w kieszeni na wszelki wypadek i ochotę na kilka godzin. Kostki, karty postaci, linijki i kable mamy w klubowni, a jeśli wolisz własny laptop, nikt ci tego nie zabroni. Warto też wziąć notes, bo niektóre scenariusze wymagają zapisywania imion i kierunków.

Czy mogę zjeść coś w klubowni?

Tak, ale suche przekąski: orzechy, ciastka, owoce. Czajnik stoi na parapecie, herbata i kawa są wspólne. Potraw z zapachem, który obejmuje całą salę, prosimy nie przynosić, bo kampanię trzeba przeżyć także nosem. Posiłek zjadasz przed wejściem lub w sieni.

Czy jest szatnia i gdzie zostawić rower?

W sieni wiszą wieszaki na kurtki, a rowery można oprzeć o ścianę pod oknem na podwórku. Jeśli zostawiasz coś cennego, poproś organizatora o miejsce w zamykanej szafie, w której trzymamy zeszyty kampanii. Klucz do szafy ma tylko organizator, więc oddawanie i odbieranie rzeczy trwa chwilę dłużej.

Dlaczego klubownia jest tylko dla osób dorosłych?

Wieczory trwają do dwudziestej drugiej, a niektóre scenariusze poruszają trudne tematy, jak wojnę, stratę czy zdradę. Nie jesteśmy świetlicą ani szkołą, nie mamy opiekunów dla młodszych. Granicę osiemnastu lat stosujemy bez wyjątków. Zasada jest dla nas tak samo oczywista jak godzina zamknięcia.

Od założyciela

„Nie wstydź się pytać”

Kiedy zaczynałem, zadawałem pytania, których potem było mi wstyd: do czego służą kostki z dziesięcioma ściankami, czy kampania to to samo co scenariusz i czy wolno mi się pomylić. Dziś mogę powiedzieć, że wstydzić się nie ma czego. Każda z tych odpowiedzi kosztowała kogoś wiele wieczorów, więc nikt przy stole nie ma do ciebie pretensji.

Poniżej druga porcja pytań, tym razem o sam mechanizm gildii: kartę, zdjęcia, sprzęt i to, co się dzieje, gdy ktoś zachowa się nie tak, jak powinien. Jeśli czegoś tu nie ma, napisz na adres gildii; dopisujemy odpowiedzi po każdym sezonie. Najlepsze pytania zostają na stałe, a te, które padły tylko raz, lądują w zeszycie rady.

O mechanice gildii

Karta, zdjęcia i sprzęt

Co się stanie, jeśli zgubię kartę gildyjną?

Nic strasznego. Wszystkie pieczątki zapisujemy także w zeszycie organizatora, więc wystarczy, że podasz nick. Nową kartę dostaniesz przy najbliższej wizycie i przepiszemy na nią, co masz zapisane. Do tego czasu możesz grać normalnie, bo pieczątki nie są potrzebne do wstępu.

Czy mogę zmienić nick albo wycofać swoje zdjęcia z galerii?

Tak, wystarczy wiadomość do moderatorki. Zmieniamy nick na czacie i na tablicy w ciągu dnia, a zdjęcia usuwamy ze strony najpóźniej następnego dnia, bez pytań o powód. Jeśli prosisz o usunięcie zdjęcia grupowego, zamazujemy twoją twarz albo wymieniamy kadr.

Kto odpowiada za sprzęt, jeśli coś się zepsuje?

Nikt, jeśli stało się to przypadkiem; wystarczy powiedzieć organizatorowi. Rozlana herbata czy pęknięta kostka to codzienność, a drobne naprawy robi Krzysiek, który ma w szafie klej i taśmę dla każdego ze stołów. Większe awarie, jak pęknięty ekran, zgłaszamy radzie, która szuka rozwiązania bez obciążania kogokolwiek.

Co jeśli ktoś zachowuje się niewłaściwie?

Zgłoś to moderatorce, osobiście lub na czacie. Rozmawia z obiema stronami, a w razie potrzeby wzywa sędzinę ligi. Nie zostawiamy nikogo samego ze sprawą, a ostrzeżenia zapisujemy w zeszycie, który czyta tylko rada. Zgłoszenia traktujemy poufnie.

Czy planujecie więcej dni albo drugą salę?

Na razie nie, bo najcenniejsze w gildii jest to, że można się na każdym wieczorze znać z imienia. Jeśli kiedyś sala okaże się za ciasna, rozbudujemy grafik o kolejny dzień, zanim rozbudujemy lokal. Obecny układ dwóch stołów i trzech stanowisk komputerowych wystarcza na dwadzieścia osób.